Wiosna kalendarzowa przyszła ale niestety nie może w żaden sposób przepędzić Zimy:) Takie małe deja vu:( W ubiełym roku pamiętam, też się bardzo ociągała i dopiero w maju poświeciłlo troszkę słoneczko. Zastanawiałam się czemu tak się dzieje i pomyślałam, że może dlatego, że coraz rzadziej żegnamy oficjalnie Zimę. Zrobiłam prywatny wywiad i okazało się, że niewiele osbó pamięta zwyczaj topienia Marzanny - słowiańskiej bogini, która była symbolem zimy i śmierci. Ja postanowiłam jej nie topić ani nie palić:) Postanowiłam zachęcić ją do dalekiej podróży w inny sposób. Otórz wydziergałam dla niej Czerwony Kapturek aby mogła sobie spokojnie odejść i zostawić nas wreszcie w ramionach Wiosny!!!
No dobrze, a teraz już bardziej poważnie:) Ten czerwony komplet wydziergałam z 6 moteczków Baby Merino Dropsa, podwójną nitką. Dzięki temu jest ciepły a co najważniejsze nie podgryza:) Jest to niewątpliwą zaletą dla wrażliwców, do których zalicza się cała moja rodzina:)
Ja widać na zdjęciach dzianina jest lejąca i dobrze się układa. Jedyną drobną wadą jest jej rozciągliwość po praniu. Całe szczęście podczas suszenia trochę się zbiega więc w ostateczności otrzymuje się wyrób niewiele większy od tego który pierwotnie się dziergało:)
Jak widać na załączonych obrazkach w zimowe chłody sprawdza się doskonale a energetyczny kolor udziergu sprawia, że temperatura odczuwalna na zewnątrz jest torchę wyższa niż w rzeczywistości:) Jak myślicie, czy taki prezent dla Marzanny zachęciłby ją do poszukiwania Zimy w innych częściach Świata? Pozdrawiam dziewiarsko:)
Masz racje: tradycja to ważna sprawa. Mało kto niszczy symboliczną Marzanę, więc pomysł z ostatnią czapką tej zimy może być jak najbardziej trafny:D Bardzo ładny komplet , taki jak lubię prosty w formie:)
Prawda, że kolor jest bardzo energetyczny? Lubię takie mocne akcenty zimą. Szczególnie wtedy gdy jest szaro i ponuro. Wtedy taki mały kolorowy drobiazg od razu poprawia humor:) Pozdrawiam:)
Masz racje: tradycja to ważna sprawa. Mało kto niszczy symboliczną Marzanę, więc pomysł z ostatnią czapką tej zimy może być jak najbardziej trafny:D
OdpowiedzUsuńBardzo ładny komplet , taki jak lubię prosty w formie:)
Bardzo dziękuję:) Ja też lubię prostotę, tak mnie uczono: jak najprościej i w jak najlepszym gatunku:) Pozdrawiam:)
UsuńPiękny komplet!!! Prostota i energetyczny kolor - to jest to! Myślę, że Marzanna za taki prezent absolutnie by się nie obraziła!!! :)
OdpowiedzUsuńPrawda, że kolor jest bardzo energetyczny? Lubię takie mocne akcenty zimą. Szczególnie wtedy gdy jest szaro i ponuro. Wtedy taki mały kolorowy drobiazg od razu poprawia humor:) Pozdrawiam:)
UsuńJa myślę, że taka czapa zachęci ją do pozostania u nas:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuń