Tym razem w roli modelki wystąpiła moja dobra koleżanka, która była razem ze mną w urokliwym Karpaczu i zgodziła się zaprezentować mój udzierg:) Bardzo jej za to dziękuję bo jak same widzicie jst bardzo fotogeniczna:):):)
Late w całej okazałości.
Latte można układać i nosić na różne sposoby:)
Jest mięciutkie a jednocześnie zachowuje wyrazistą strukturę, przy tym jest niesaamowicie cieplutkie. Zuch Dziewczyna wytrzymała sesję zdjęciową w takim ciepłym okryciu przy gorącym słoneczku:)
Ceramiczne guziki zakupiłam na targu rękodzieła w Krakowie. Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia i od razu wiedziałam, gdzie je przyszyję:)
I jeszcze Latte w otoczeniu pięknych rododendronów, które w Karpaczu kwitną jak jedna wielka kolorowa piana:) Te akurat rosły w ogrodzie przy willi, w której wypoczywaliśmy.
I na koniec kilka bajkowych ujęć samej willi. Czyż nie urocza?
Pozdrawiam Dziewiarsko:)
